Tylko 20 % nowoczesnych biurowców odpornych na awarię prądu

W dobie upowszechniania się nowoczesnych technologii i informatyzacji biurowy blackout oznaczać może całkowity paraliż pracy najemców, a co za tym idzie duże straty finansowe. Zawansowane systemy bezpieczeństwa energetycznego powstają tylko w najwyższej klasy biurowcach, a te stanowią zaledwie 20 % trójmiejskiego rynku.

 - Deweloperzy z uwagi na wysokie koszty nie zawsze decydują się w początkowej fazie na inwestycje w generator, dodatkowe przyłącze i UPS-y (red. zasilacze awaryjne). Temat bezpieczeństwa energetycznego wraca jednak jak bumerang i prędzej czy później deweloper decyduje się m.in. na dwustronne zasilanie, oczywiście jeśli  taką możliwość daje mu dostawca energii - komentuje Mariusz Wiśniewski, starszy negocjator z biura CBRE w Gdańsku.

Potrzeba matką wynalazków

Wymagania najemców powierzchni biurowych, świadomość deweloperów, ale także realia rynkowe sprawiają, że bezpieczeństwo energetyczne staje się coraz ważniejszym aspektem budowy nowoczesnych biurowców. Mimo, że inwestycja w drogie i zaawansowane systemy nie zawsze jest oczkiem w głowie deweloperów, temat ten dosięgnie ich na pewno, jeśli nie z ich własnej woli, to z inicjatywy najemców. Rozwiązania w zakresie bezpieczeństwa energetycznego są też jednym z kryteriów decydujących dzisiaj o rzeczywistej jakości biurowców. Tych, które zaliczyć można pod tym względem do najwyższej klasy wcale nie jest na rynku wiele. - Dzisiaj m.in. dwustronne zasilanie rozstrzyga ostatecznie czy mamy do czynienia z czystą klasą A czy też nie. W Trójmieście jak dotychczas tylko dwa kompleksy zainwestowały w dwustronne zasilanie i generatory odpowiedniej mocy – jest to Arkońska Business Park firmy Torus i Łużycka Office Park firmy Allcon. Następnym będzie kolejny projekt firmy Torus - Alchemia – dodaje Mariusz Wiśniewski z CBRE. Na innych rynkach regionalnych sytuacja wygląda podobnie i Trójmiasto nie jest tutaj wyjątkiem. - Na tle liderów rynku, czyli Krakowa, Wrocławia, Trójmiasto nie odstaje pod względem oferty zapewniającej bezpieczeństwo energetyczne. Wspomniane wyżej budynki to ok. 20% trójmiejskiego rynku nowoczesnych powierzchni biurowych – zauważa Mariusz Wiśniewski.

Energetycznie uzależnieni

To, że bez prądu wydawca nie wyda gazety, sklep nie sprzeda produktu, a pracownik biurowy nie zamknie ważnego projektu nikogo już dzisiaj nie dziwi.  Są jednak branże szczególnie na tym polu wrażliwe jak nowoczesne technologie, usługi IT, czy centra outsourcingowe (BPO), gdyż obsługują procesy w sposób ciągły.Paraliż systemów, utrata strategicznych danych, dóbr intelektualnych, ograniczenie łączności z innymi częściami świata, przerwane procesy, uszkodzone aparatury czy urządzenia to tylko niektóre z możliwych konsekwencji z jakimi może się spotkać firma nagle odcięta od energii.Tego rodzaju firmy, które dzisiaj są często impulsem rozwoju lokalnych rynków, nie mogą sobie więc pozwolić na pracę w niepewnym środowisku. - Bezpieczeństwo energetyczne to kluczowa dla nas sprawa. Pracujemy w rozproszonym środowisku IT i znaczna część potrzebnych do produkcji rzeczy znajduje się na zewnętrznych serwerach. Jednak brak prądu, nawet krótkotrwały, oznaczałby przestój biura, a co za tym idzie wymierne straty. Wahania prądu mogłyby też spowodować uszkodzenia lokalnej infrastruktury IT prowadząc do całkowitego zatrzymania produkcji.  Dlatego właśnie bezpieczeństwo energetyczne było dla nas jednym z kluczowych czynników wyboru lokalizacji – mówi Jakub Sienkiewicz z firmy Jeppesen a Boeing Company, mającej siedzibę w Arkońska Business Park w Gdańsku. Biurowy blackout wiąże się nie tylko z krótszym lub dłuższym paraliżem pracy, ale najczęściej także z realna stratą finansową, dlatego w wielu branżach tylko biurowce spełniające wysokie wymogi bezpieczeństwa energetycznego są brane pod uwagę przy wyborze lokalizacji siedziby firmy.

Alchemia energii, czyli biurowiec pod stałym napięciem

W celu zapewnienia maksymalnego bezpieczeństwa energetycznego w biurowcach projektuje się systemy zasilania awaryjnego oparte na dwóch niezależnych źródłach, UPS-ach (zasilacze dużej mocy podtrzymujące pracę najważniejszych systemów i urządzeń w budynku do czasu uruchomienia się awaryjnego źródła) oraz własnych generatorach prądu (w Polsce głównie agregatach prądotwórczych). Każdy z dwóch budynków biurowych Alchemii powstających w I etapie inwestycji, posiadać będzie dwa własne transformatory i  dwie niezależne linie dla każdego z nich. Co bardzo ważne, system tworzony w Alchemii w razie awarii nie tylko zapewni zasilanie z drugiej linii, czy własną produkcję energii, ale umożliwi też częściowe uzupełnianie mocy przez agregat, czyli równoległą współpracę dwóch źródeł (zewnętrznego i własnego). Będzie to innowacyjnym rozwiązaniem, do tej pory generatory awaryjne nie współpracowały bowiem synchronicznie z siecią. – W Alchemii, po fazie testowej możliwa będzie pełna synchronizacja pracy zewnętrznego źródła energii z tą produkowaną przez agregat, a najemca w żaden sposób tego nie odczuje – komentuje Roman Sokołowski, główny inżynier w firmie Torus, będącej deweloperem Alchemii. Choć tego rodzaju systemy są bardzo kosztowne, nie warto na nich oszczędzać.Nawet jeśli nie będą wykorzystywane, w sytuacjach awaryjnych stanowić będą polisę ubezpieczeniową. Pozwolą utrzymać działanie najważniejszych systemów w budynku, a tym samym pełne i bezpieczne funkcjonowanie firm najemców, bez narażania ich na straty finansowe. A to powinien być dla deweloperów wystarczający powód do takich inwestycji.

Authors

Related posts

Top