Powrót apetytu na ryzyko na europejskich rynkach akcji

Zeszły tydzień na warszawskim parkiecie okazał się być wzrostowy. Co więcej był to pierwszy tydzień od września 2011 r., w którym każdego dnia główny indeks WIG odnotował wzrost. W skali tygodnia wzmocnił się on aż o 4,0%, a indeks największych spółek WIG20 aż o 4,4%, i tym samym był najlepiej zachowującym się głównym polskim indeksem.  Najgorzej zaprezentował się natomiast indeks małych spółek sWIG80 (wzrost o jedyne 3,0%). Wydaje się, iż indeks ten „odpoczywał” po wcześniejszych wzrostach, gdyż patrząc na stopę zwrotu od początku roku to właśnie on zachowywał się najlepiej.

Spośród poszczególnych sektorów zdecydowanie najkorzystniej w okresie tygodniowym zaprezentowały się tym razem spółki z branży chemicznej (wzrost sektora o 7,6 %). Na drugim biegunie znalazł się sektor IT (spadek aż o 2,1%). Sektor IT, który w szczególności w przypadku Polski (znaczny udział software’u) należy do raczej defensywnych sektorów, wyraźnie nie poradził sobie w takim wzrostowym środowisku.

Z informacji makro na uwagę zasługuję wznowienie rozmów na temat „haircut’a” greckich obligacji. Coraz bardziej prawdopodobne staje się, iż współczynnik obcięcia wartości tych papierów, na który zgodzą się inwestorzy, wyniesie ok. 70%. Może odsunąć to nieco perspektywę bankructwa Grecji, co wpływa pozytywnie (przynajmniej w krótkim terminie) na rynki akcji. Część inwestorów pewnie nie zgodzi się na takie rozwiązanie, w nadziei, iż jeśli nie poddadzą się dobrowolnie umowie o redukcji, zadziała swoiste ubezpieczenie wynikające z zakupionych przez nich CDS-ów. Rynki jednak dyskontują już założenie, iż liczba tych inwestorów nie będzie wystarczająco duża by zablokować porozumienie. 

Drugim istotnym powodem wzrostów na rynkach akcji w minionym tygodniu jest uruchomiona jeszcze w grudniu akcja wpompowywania w europejską gospodarkę 489 mld nowo wydrukowanych Euro przez Europejski Bank Centralny. Wydaje się, iż rynki dyskontują już także szansę na dalszą, prawdopodobnie jeszcze większą akcję ECB w tym zakresie w lutym. Pieniądze te są pożyczane na bardzo korzystnych warunkach bankom komercyjnym, które następnie za te środki mogą kupować obligacje skarbowe państw strefy Euro, które są znacznie lepiej oprocentowane. To powoduje obniżenie wymaganej rentowności obligacji nowych emisji w związku z nadpodażą pieniądza, co z kolei wpływa korzystnie zarówno na ceny obligacji jak i akcji z uwagi na niższą wymaganą stopę zwrotu. Jest to korzystne także dla banków (stanowiących przecież istotną część kapitalizacji europejskich giełd), gdyż dostają prawie darmowe finansowanie.

Podsumowując, miniony tydzień podkreślił tendencję widoczną na rynkach akcji już od kilku tygodni. Wydaje się, iż w perspektywie luzowania polityki monetarnej przez EBC, Europa przynajmniej w krótkim terminie, powinna pozytywnie podchodzić do instrumentów udziałowych.  Nie zmienia to drastycznie ryzyka wystąpienia w długim terminie globalnej recesji, jednak daje szansę, iż będą pojawiały się możliwości zarobienia na rynku akcji.

Oliwer Prandecki

Analityk Akcji

Authors
Tags , , ,

Related posts

Top