bańka na rynku nieruchomości bańka spekulacyjna Europejski Bank Centralny INWESTOR QE w strefie euro spekulacja spekulowanie

W. Juroszek (AgioFunds TFI): Skup obligacji przez EBC spowoduje powstawanie baniek spekulacyjnych zamiast realnej poprawy w gospodarce

W. Juroszek (AgioFunds TFI): Skup obligacji przez EBC spowoduje powstawanie baniek spekulacyjnych zamiast realnej poprawy w gospodarce
Ceny na rynku zarówno akcji, jak i obligacji w Europie są już wysokie. Zdaniem Wojciecha Juroszka z AgioFunds TFI rozpoczęty w marcu przez Europejski Bank Centralny skup obligacji nie spowoduje ożywienia w gospodarce, sprzyjać natomiast będzie powstawaniu baniek spekulacyjnych, jakie swego czasu były na rynku nieruchomości w Stanach

Data publikacji: 2015-04-28, 08:00
Oryginalny tytuł wiadomości prasowej: W. Juroszek (AgioFunds TFI): Skup obligacji przez EBC spowoduje powstawanie baniek spekulacyjnych zamiast realnej poprawy w gospodarce
Kategoria: INWESTOR, , bańka spekulacyjna, bańka na rynku nieruchomości, spekulacja, spekulowanie, QE w strefie euro, Europejski Bank Centralny

Ceny na rynku zarówno akcji, jak i obligacji w Europie są już wysokie. Zdaniem Wojciecha Juroszka z AgioFunds TFI rozpoczęty w marcu przez Europejski Bank Centralny skup obligacji nie spowoduje ożywienia w gospodarce, sprzyjać natomiast będzie powstawaniu baniek spekulacyjnych, jakie swego czasu były na rynku nieruchomości w Stanach Zjednoczonych.

W. Juroszek (AgioFunds TFI): Skup obligacji przez EBC spowoduje powstawanie baniek spekulacyjnych zamiast realnej poprawy w gospodarce

Ceny na rynku zarówno akcji, jak i obligacji w Europie są już wysokie. Zdaniem Wojciecha Juroszka z AgioFunds TFI rozpoczęty w marcu przez Europejski Bank Centralny skup obligacji nie spowoduje ożywienia w gospodarce, sprzyjać natomiast będzie powstawaniu baniek spekulacyjnych, jakie swego czasu były na rynku nieruchomości w Stanach Zjednoczonych.

– Drukowanie pieniędzy nic nie daje, prócz pompowania baniek spekulacyjnych – uważa Wojciech Juroszek, zarządzający w AgioFunds TFI. – Jest to już widoczne na największych indeksach, w szczególności w Europie, czyli na niemieckim indeksie DAX. Tamtejsze spółki są już bardzo drogie. Tam bardzo wyraźnie widać bańkę, która wciąż rośnie.

Marzec był pierwszym miesiącem ogłoszonego w połowie stycznia br. przez prezesa Europejskiego Banku Centralnego Mario Draghiego programu luzowania ilościowego (QE, z ang. Quantitative Easing). Ma on potrwać co najmniej do września 2016 roku. W razie gdyby wyznaczony cel inflacyjny nie został osiągnięty, może jednak trwać dłużej. W tym czasie EBC będzie skupować obligacje o ratingu inwestycyjnym, kierując się udziałem poszczególnych państw w kapitale banku. Jak poinformował Draghi, miesięcznie tą drogą ma wpływać do systemu finansowego eurostrefy około 60 mld euro, docelowo – nawet bilion.

A to już wiesz?  Skarb Państwa coraz mniej płaci za polskie obligacje. To może pogorszyć wyniki funduszy inwestycyjnych

Główny indeks niemieckiej giełdy we Frankfurcie, czyli DAX, zyskał już od początku roku ponad 20 proc.

W większości krajów europejskich, jak przekonuje Wojciech Juroszek, zbyt drogie są także obligacje skarbowe. Rentowności papierów włoskich i innych krajów południa Europy, czyli gospodarek przeżywających trudności strukturalne, są niższe niż cieszące się znacznie większym prestiżem obligacje amerykańskie. Oprocentowanie włoskich obligacji 10-letnich wynosi 1,4 proc., podobnie jak hiszpańskich. Tymczasem amerykańskie 10-latki dają 1,9 proc. i są tym samym niewiele droższe od papierów portugalskich (2,04 proc.) Zdaniem zarządzającego AgioFunds TFI to absurd i namacalny dowód powstawania kolejnej bańki spekulacyjnej.

– To samo jest w Polsce – zauważa Juroszek. – Rekordowo niskie stopy procentowe nic nam nie dają. Nie ma znaczenia, czy to jest 1-1,5 proc., 0 proc. czy nawet minus. Na rynku panuje powszechna awersja do ryzyka. Nie pobudza to żadnej akcji kredytowej (nisko oprocentowane kredyty powinny skłaniać firmy do inwestowania, a w rezultacie pobudzać wzrost gospodarczy – red.). QE nie wpływa zatem na gospodarkę, powoduje tylko pompowanie baniek spekulacyjnych na indeksach największych spółek oraz obligacjach.

Mimo że QE dotyczy strefy euro, mogłoby mieć także pozytywny wpływ na polską gospodarkę. W wyniku niskich stóp procentowych krajowe obligacje korporacyjne (emitowane przez przedsiębiorstwa i obarczone większym ryzykiem niż skarbowe, ale potencjalnie dające bardziej pokaźne zyski) już od dłuższego czasu nie przynoszą inwestorom poważnych dochodów.

– Większość odsetek oparta jest bowiem na stawce WIBOR: im jest ona niższa, tym trudniej zarobić – przypomina Juroszek. – Nasze fundusze obligacji korporacyjnych, czyli AGIO Kapitał i AGIO Kapitał Plus, zarobiły w ubiegłym roku około 4 proc. przy stopach rynkowych, wolnych od ryzyka, na poziomie między 1,5 a 2 proc. Można zatem stwierdzić, że ryzyko sektora przedsiębiorstw rynek wycenia zaledwie na dwa punkty procentowe. To bardzo niewiele.

A to już wiesz?  M. Stebakow (DM BPS): drogi dolar i niepewna pogoda pogorszą wyniki spółek odzieżowych

W Stanach Zjednoczonych, które mają już za sobą taką operację, Rezerwa Federalna szykuje się do cyklu podwyżek stóp procentowych.

– To, co się dzieje w Stanach, nie ma jednak zbyt dużego wpływu, jeżeli chodzi o politykę monetarną, na to, co ma miejsce u nas – twierdzi Juroszek. – Rada Polityki Pieniężnej kieruje się kwestiami związanymi z inflacją, a przypominam, że obecnie mamy deflację. Inflacja bazowa jest natomiast w dalszym ciągu powyżej zera. RPP zwraca uwagę na to, że czynniki, które wpływają na spadek cen, są zewnętrzne i zmienne, związane z deflacją cen surowców. To jest głównym wyznacznikiem decyzji RPP, ale nie tylko, również kwestie związane z potencjalnym wzrostem gospodarczym oraz kursem walutowym.

To, że obecne stopy procentowe są w Polsce bardzo niskie, nie powoduje – zdaniem Wojciecha Juroszka – że krajowa polityka monetarna w przyszłości powinna podążać szlakiem Eurolandu.

– Jeżeli mamy robić to, co inne kraje, stosując argumentację, że musimy obniżać, bo inni to robią, to po co nam w ogóle autonomiczny bank centralny? – pyta Wojciech Juroszek. – Od razu powinniśmy przyjąć euro. Po to mamy niezależność, by we własnym zakresie podejmować odpowiednie decyzje.

źródło: Biuro Prasowe
Załączniki:
W. Juroszek (AgioFunds TFI): Skup obligacji przez EBC spowoduje powstawanie baniek spekulacyjnych zamiast realnej poprawy w gospodarce INWESTOR, bańka spekulacyjna, bańka na rynku nieruchomości, spekulacja, spekulowanie, QE w strefie euro, Europejski Bank Centralny- Ceny na rynku zarówno akcji, jak i obligacji w Europie są już wysokie. Zdaniem Wojciecha Juroszka z AgioFunds TFI rozpoczęty w marcu przez Europejski Bank Centralny skup obligacji nie spowoduje ożywienia w gospodarce, sprzyjać natomiast będzie powstawaniu baniek spekulacyjnych, jakie swego czasu były na rynku nieruchomości w Stanach Zjednoczonych.

Artykuly o tym samym temacie, podobne tematy